ZWO ASI 290MM-C
Budowa kamerki astrofotograficznej ZWO ASI
ZWO ASI w środku - ZWO ASI otwarta


  Posiadasz takią lub podobną kamerkę? Jesteś ciekaw jak wygląda w środku? Masz okazję poznać "wnętrzności" urządzenia i zobaczyć zastosowane rozwiązania.

Poniżej zdjęcia wraz z opisem z autopsji mojej kamerki.

  Zwiedzanie zaczniemy od tyłu, tam gdzie radiator i elektronika główna.



  Jak widać, w kamerkach tego rodzaju, radiator stanowi znaczący element konstrukcyjny.





  Obudowa wraz z tylną ścianką i wentylatorkiem.



  Przechodzimy do przodu. Płytka matrycy wraz z matrycą.



  A po podniesieniu płytki matrycy, robi się nam naprawdę ciekawie



  Torcik? Okazuje się, że chłód z ogniw peltiera do matrycy transportują nam specjalne pianki termoprzewodzące, a nie jak ongdyś w Atikach kostki jakiegoś stopu.

  Do purystów - Tak wiem, że ogniwo peltiera pompuje ciepło, a nie wciska zimno, używany powyżej skrót myślowy o chłodzeniu jest zamierzony.
  Początkujący - Proszę zignorować ten akapit, on jest skierowany do obsesyjnie pedantycznych doświadczonych perfekcjonistów :)



  Poniżej płytka elektroniki matrycy od tyłu. Na zdjęciu widać niewielki otwór stanowiący jedyny bezpośredni dostęp do spodu matrycy, oraz ciekawostkę, mianowicie, czujnik temperatury T100 (zaznaczony na żółto), ale to już osobna opowieść, do przeczytania TUTAJ








  Na koniec, wentylatorek. Ja rozkładam tył kamerki regularnie i czyszczę jego łopatki z kurzu. A Ty? Wentylatorek to Sunon MagLev (Mag-netyczna Lev-itacja), czyli taki, który posiada łożysko magnetyczne, po to, aby wentylatorek w czasie pracy nie wytwarzał szkodliwych dla astrofotografii drgań. Pozwalając, aby na łopatkach osadzał się kurz, psujemy wybitnie jego wyważenie, co przy połączeniu z wysokimi obrotami urządzenia, daje zgubny efekt dla szybkości zużywania się elementów ruchomych, a w przełożeniu, z czasem wprowadzi coraz silniejsze drgania psujące nam detal na zdjęciach. Wniosek? Czyścić regularnie !