LUSTRO GŁÓWNE TELESKOPU | ŚRODEK GEOMETRYCZNY a OŚ OPTYCZNA

Czyli o tym, jak wyznaczałem oś optyczną lustra głównego
05-11-2020


         Owocem moich letnich schadzek z kolimacją jest poniższa metoda :D Do dnia opublikowania niniejszego opracowania, nie słyszałem, aby ktoś próbował działać w podobny sposób, mając powyższe na względzie, uważam się za ojca poniższej techniki :) Proszę, aby o tym pamiętano.

    Wstęp

  Przez wiele lat, na mojej stronie z opisem kolimacji widniał taki akapit:

    NAJWAŻNIEJSZY przy takim oświetleniu jest fakt wystąpienia pewnego zjawiska, a mianowicie oślepiająca łuna światła którą aby zrozumieć trzeba poczuć :) Nawet jeśli już będzie Wam się wydawało że podkładki są idealnie ze sobą zgrane to ostatecznym dowodem tego będzie wystąpienie dziwnego pojaśnienia w kolimatorze. Już pod czas zbliżania oka do kolimatora zauważycie że wydychana para z ust (w chłodne noce) zostanie rozświetlona dziwnie mocnym strumieniem światła z otworka kolimatora. Po przyłożeniu do niego oka tez zauważycie różnicę a fakt wystąpienia tego zjawiska będzie ostatecznym potwierdzeniem ze kolimacja jest idealna. Gdyby zjawisko występowało w przypadku małych przesunięć podkładek względem siebie to lepiej zaufać temu zjawisku niż podkładkom. One nie muszą być idealnie równo naklejone, mogą Ciebie wprowadzać w błąd a łuna wystąpi tylko i wyłącznie przy idealnej kolimacji.

  Pisząc to wiele lat temu, nie znałem przyczyny i natury zjawiska, nie wiedziałem, że to mnie zaprowadzi do tego miejsca. U wielu pewnie wzbudzał grymas zdziwienia, ale czy po dojściu do końca niniejszego opracowania nadal będą się dziwnie uśmiechać ... :)

Do rzeczy...

  Wszyscy wiedzą, że podstawą dobrej kolimacji jest idealnie centralne przyklejenie znacznika na lustrze głównym teleskopu. Natomiast mało kto wie, że w ten sposób oznaczamy jedynie środek geometryczny lustra głównego, a on wcale nie musi się pokrywać z miejscem, z którego wychodzi oś optyczna paraboli lustra. Czy to w fabryce, czy tym bardziej u wykonującego wszystko ręcznie rzemieślnika, ani ogniskowa nie wynosi deklarowane mm, ani po parabolizacji (bo gdy lustro jest sferyczne to nie ma znaczenia) nikt nie trafi co do milimetra z umiejscowieniem osi optycznej lustra w punkt na jego środku geometrycznym. Po co więc w takim razie cała ta zabawa z przyklejaniem znacznika idealnie-idealnie na środku? A no po to, gdyż domyślnie, tam znajduje się oś obrotu paraboli, a przecież, skoro nie potrafimy wyznaczyć rzeczywistego miejsca jej osadowienia, to przyklejanie znacznika niecentralnie losowo, jest już zupełnie pozbawione sensu. Pytanie więc brzmi, jak ustalić gdzie wychodzi nam oś optyczna? Nie ma na to prostej metody, ale chciałem spróbować po swojemu to ugryźć.



Ale ... zacząć pierwej należy od TEGO i TEGO, potem dopiero jest sens działać jak poniżej.

Kolimacja teleskopu systemu Newtona to złożony proces i wymaga wykonania w odpowiedniej kolejności wielu niezależnych (od siebie zależnych) czynności. Opis danego zagadnienia zakłada, że beneficjent jego jest ich świadom, gdyż nie istnieje możliwość w każdym przypadku napominać i ujmować szczegółowo pozostałych wątków pobocznych.



    OPIS

  A więc ... oznaczamy górę lustra głównego (wybieramy dowolne miejsce), następnie ...

Badanie 0 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą do góry, następnie, idealnie na środku, na lustrze głównym, na znaczniku kołowym, umieszczamy znacznik Autokolimatora i kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.

Obrazkowo



To tak dla sprawdzenia, czy może nie posiadamy osi optycznej idealnie w śrdoku geometrycznym, jeśli tak, to reszta zabiegów zbędna, jeśli nie (gwiazdy/komy nie rozchodzą się nam równomiernie), jedziemy dalej.

Teraz zmiana koncepcji. Znacznik dla autokolimatora będziemy umieszczać niecentralnie dla sprawdzenia innych miejsc.

Co ważne, kolimacja na przestawiony znacznik musi się odbywać w taki sposób, aby nadal został spełniony warunek przecinania się osi optycznej wyciągu okularowego (niebieska linia) i osi optycznej lustra głównego, a ten warunek spełniają nam jedynie dwie pozycje (zielone linie/znaczniki), oś optyczna lustra bliżej osi wyciągu (na prawo od środka patrząc do wlotu tuby z wyciągiem po prawej) i dalej osi wyciągu (na lewo od środka patrząc do wlotu tuby z wyciągiem po prawej). Nad i pod odpada (czerwone linie/znaczki), mogłem więc sobie wybrać, czy wolę pracować bliżej, czy dalej, wybrałem dalej (jasnozielony znaczek)

Z perspektywy



Z przodu




  Dalej...

Badanie 1 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą do góry ze znacznikiem Autokolimatora 4mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 2 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w prawo ze znacznikiem Autokolimatora 4mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 3 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w dół ze znacznikiem Autokolimatora 4mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 4 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w lewo ze znacznikiem Autokolimatora 4mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



A może szerzej?

Badanie 5 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą do góry ze znacznikiem Autokolimatora 8mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 6 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w prawo ze znacznikie Autokolimatoram 8mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 7 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w dół ze znacznikiem Autokolimatora 8mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.



Badanie 8 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w lewo ze znacznikiem Autokolimatora 8mm w lewo od środka, kolimujemy teleskop Autokolimatorem. Odpalamy sesję astrofotograficzną i pobieramy próbki gwiazd z centrum i rogów kadru.




Oczywiście, gdy ktoś ma ochotę, badań może wykonać więcej, lustro obracać co 45 stopni, a nie jak ja, co 90. Może wyjść znacznikiem dalej, lub badać drobniejszymi odstępami.

    PODSUMOWANIE

  Jaki był u mnie wynik? Która pozycja dała najlepsze gwiazdy?

Ano...

Badanie 3 - Umieszczamy w celi lustro w pozycji górą w dół ze znacznikiem Autokolimatora 4mm w lewo od środka ...




  Mając powyższe na względzie, teleskop obecnie kolimuję Antykolimacją z lustrem głównym w powyższej konfiguracji. Zresztą, Antykolimacja była naturalnym bezpośrednim następstwem powyższych działań, nie było już innej drogi :)




Flag Counter