Recenzja | Helikopter   PicooZ - Vespid2


    Recenzja Vespid2 - PicooZ | Ta "zabawka" pozwoli poczuć choć namiastkę elitarnego modelarstwa śmigłowcowego a jej koszt jest bardzo przystępny. Zawsze marzył mi się model RC śmigłowca, budowałem wirniki i podczepiałem do silniczków elektrycznych ale stosunek mocy do masy był tragiczny. Tutaj mamy dwa niezależne układy, jeden silniczek napędza przez jednostopniową przekładnię wirnik główny zaś drugi mniejszy bezpośrednio umocowane na osi śmigło ogonowe. Kiedy trafiłem na Vespid 2 - Picoo Z zastanawiałem się jak rozwiązano w nim sterowanie, bo przecież normalnie odpowiada za to skomplikowana głowica wirnika głównego i ultralekkie i dokładne (oraz drogie) serwa. Co się okazało. Nie ma tu takiej opcji jak np. wznosimy się, pozostajemy w zawisie, lecimy przód bądź tył, itp. Śmigłowiec z założenia ma być tak wyważony aby leciał do przodu a my dobierając prędkość obrotową śmigła ogonowego możemy utrzymać lot na wprost bądź po łuku w prawo, w lewo równoważenie momentu wirnika głównego sprawia że bardziej obracamy się w miejscu niż lecimy. Nie da się też za bardzo wykonać lotu typu, startuję w punkcie A i lecę aby wylądować w wyznaczonym punkcie B. Lot jest raczej chaotyczny i mamy tylko pośredni wpływ na to gdzie poleci nasza maszyna. Mimo tego wszystkiego zabawa jest przednia a "zabawka" genialna i praktycznie niezniszczalna. Łopaty śmigieł są wykonane z bardzo elastycznego niełamliwego plastiku, kadłub natomiast z odpowiedniego styropianu co zapewnia mu lekkość i pomimo moich obaw całkiem estetyczny wygląd. Polimerowy akumulator Vespid2 - PicooZ ładuje się ok 20 min i starcza na ok 10 min lotu. Na początku jest problem z wyczuciem wytrymowania śmigła ogonowego (czyli doboru jego predkosci obrotowej tak, aby równoważyła moment wirnika głównego i aby helikopter nie kręci się w kółko jak zwariowany) ale wszystko jest kwestią wprawy.

    Vespid2 - PicooZ
  Vespid2 - PicooZ

    Wady :
- Zasilanie nadajnika składa się z 6 baterii AA 1,5V co daje napięcie zasilania 9V, problemy zaczynają się kiedy użyjemy akumulatorków 1,2V wypadkowe napięcie zasilania wynosi wtedy 7,2V co sprawiało że nie działała funkcja ładowania akumulatorka helikoptera. Zaszła więc konieczność dodana szeregowo do układu co najmniej jednego akumulatorka co wymaga już grzebania w nadajniku zabawki, ja dodałem dwa aby równomiernie zużywać pakiety 2x4szt.

- Za wznoszenie bądź opadanie odpowiada jedynie prędkość obrotowa wirnika głównego (lewy drążek sterowania) nie ma tu przecież regulacji kąta natarcia łopat. Zmiana prędkości nie jest płynna (potencjometr) lecz działa na zasadzie zwierania styków poszczególnych prędkości. Dość szybko wypłynęła wada objawiająca się nagłym przyspieszaniem wirnika głównego co powoduje nagłe szybkie wznoszenie maszyny. Przyczyną okazała się zła jakość zwieranych ścieżek płytki drukowanej drążka prędkości wirnika. Nacisk styków powoduje ich zgniatanie i kiedy przerwy między polami się zmniejszą, styki zamiast przechodzić z pola na pole zwierają oba jednocześnie co powoduje że na silnik idzie cała moc akumulatorka. Jedyne wyjście to delikatnie oczyścić np. skalpelem brzegi pól co na jakiś czas naprawi usterkę.

  Płytka dźwigni obrotów wirnika głównego
  Płytka dźwigni obrotów wirnika głównego

- Przeglądając internet zauważyłem że większość posiadaczy zabawki ma problem z biciem wirnika głównego, tylko nie wiedzieć czemu, próbują temu zaradzić dodając jakieś obejmy, wsporniki i tysiąc innych pomysłów zamiast po prostu go wyważyć. Na zdjęciu poniżej u góry widoczne zdjęcie niewyważonego wirnika bijącego na boki, na dole wirnik wyważony przyklejonym do łopaty kawałeczkiem taśmy PCV, głowica po tej operacji jest wyraźnie stabilniejsza a drgania śmigłowca znacznie mniejsze.

  Efekt wyważenia wirnika głównego
  Wirnik główny

    Vespid 2 - Picoo Z ma wielu fanów na świecie, na forach modelarskich powstają działy przeznaczone dla jego wielbicieli, jest tam wiele pomysłów na przeróbki i ulepszenia konstrukcji oraz "ubrania" jej w sylwetki znanych śmigłowców np. AH-64 Apache.